Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 28 listopada 2011

GOD NO RELIGION - SCIENCE extra

Chciałbym nawiązać tutaj krótko do indoktrynacji, która ma miejsce w kościele z udziałem dzieci czy na lekcjach religii.

  Jeśli twoim dzieciom zdarzy się zrobić coś złego, oddzielaj czyn od jego sprawcy. Żeby dziecko mogło w dalszym ciągu czuć się dobrze, wyjaśnij mu, że zły czyn nie przesądza jeszcze o tym, iż dana osoba jest zła - Georgia Witkin, profesor psychiatrii jest przekonana o tym, by dawać dziecku poczucie, że jest " DOBRE " a nie złe, jak to ma miejsce w ryzach religii. W efekcie dziecko takie ma wysokie poczucie własnej wartości, o wiele lepiej znosi swoje małe stresy.

A dziecko ma stresujący żywot, bardziej od dorosłych. Beztroska to mit
.


Co ciekawsze...psycholog Gail Mathens na podstawie badań, doszedł do wniosku że ludzie tylko pewnych zawodów doznają szczególnego typu stresu, tak zwany " syndrom szarlatana ".

Jest to strach, że inni nas przejrzą i prawda wyjdzie na jaw. Wśród ankietowanych, doznających tego typu stresu są :


prawnicy, sędziowie, lekarzem, księża, pisarze.



MAJA STORCH - psychoanalityczka, psychoterapeuta.

Większość kobiet, pielęgnuje w sobie, w głębi duszy postać słabej dziewczynki, mogą na podstawie tego motywu zrozumieć, dlaczego w zetknięciu z silnym mężczyzną tak łatwo przyjmują rolę ofiary.
Idealnie obraz " ja-on " pasuje do relacji " ja-Bóg ", gdzie przyjęło się iż Bóg to rodzaj męski, powstaje więc relacja " córka-Ojciec ". Więc kobieta przyjmuje rolę ofiary, tak jak w relacjach " ja-rodzic " czy w związku małżeńskim.
Wiele z nich - z tych samych względów, co nasza dziewczynka bez rąk - uważa tę rolę za atrakcyjną. Ponieważ jednak drzemiąca w głębi ich duszy postać słabej dziewczynki jest zarazem postacią cienia silnej kobiety, osoby te nie zdają sobie z tego sprawy, są nieświadome też własnej gotowości do odgrywania tej roli. I właśnie fakt, że owa wewnętrzna słaba dziewczynka działa na płaszczyźnie nieświadomości, sprawia, że staje się tak bardzo niebezpieczna. ( Małgorzata ściślej mówiąc sugerowała że mi grozi choroba psychiczna )
Kieruje bowiem życiem kobiety potajemnie, bez jej wiedzy.
Właśnie dlatego, że cały dramat rozgrywa się na płaszczyźnie nieświadomości, nie może być kwestionowany ani kontrolowany.
        Drzemiąca gdzieś w głębi duszy słaba dziewczynka sprawia, że silne kobiety stale muszą stawić czoło niebezpieczeństwu podporządkowania się mężczyznom, czy tworom zrodzonym o charakterze religijnym rodzaju męskiego, traktowania stanowionych przez nich praw bardziej serio od własnych.
W swym świadomym nastawieniu są aktywne, wyemancypowane seksualnie i samodzielne, ale ich wewnętrzna postać cienia zachowuje się niczym dziewczynka bez rąk - bezradna i wydana na pastwę męskiej samowoli.

Autorka sugeruje drogę indywiduacji jako drogę wyzwolenia. 


Czy religia jest największą nauczycielką moralności, bez której pogrążylibyśmy się w nihilizmie i chaosie – zastanawia się Maciej, matematyk. – Na pewno nie. Wszystkie wyższe wartości można poznawać i praktykować poza instytucjami religijnymi. W imię religii popełniano wiele zbrodni.


[...] – Życie bez duchowości jest niezrozumiałe i jałowe – dorzuca Anna, programistka komputerowa. – Ona jest nierozerwalnie związana z istotą ludzką. Kościoły to wykorzystują i zamykają ludzi w murach świątyń i dogmatów.

Pragniemy pojąć, czym jest przyjaźń, miłość, cierpienie, śmierć i odpowiedzialność za swoje życie. Nie mamy żadnego guru czy mędrca. Każdy ma własną wewnętrzną busolę, która go prowadzi, oraz wsparcie pozostałych. Paweł, nasz przyjaciel, został wolontariuszem w hospicjum. Powiedział, że to niezwykłe przeżycie, które go porusza i oświeca. Nasza kultura patrzy na umieranie z przerażeniem i odrazą. Natomiast Paweł odkrywa wzruszenie, współczucie i opiekuńczość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz