Szukaj na tym blogu

czwartek, 13 października 2011

” Rozmowy rekrutacyjne pozbawione sensu „

Chcę poruszyć temat rozmów rekrutacyjnych z pracodawcami, i rekruterami którzy zadają, nie oszukujmy się, głupie pytania.Mrugnięcie okiem
Temat jest dosyć poważny, ze względu na to, że wypowiadam się w pojęciu nie mniejszości, a większej liczby osób.
 

Więc jedziemy. Zacznijmy od wyglądu waszego CV, a w dzisiejszych czasach taki wygląd posiada większość z każdej klasy społecznej. Macie na CV kilkanaście firm, powiedzmy od 5 do 10 firm. Pracodawca, lub rekruter pyta Was i mówi, duża rotacja firm jest? Inaczej… ;) zadaje Wam pytanie, za co tyle razy wywalali Was z firm, co musiałeś przeskrobać, że nie udało Ci się przepracować w jednej firmie 10 lat.  

Twoja reakcja jest taka… odwracasz się na chwilę, po czym patrzysz na pracodawcę i masz ochotę odpowiedzieć sarkastycznie ” bo ćpam na przerwie śniadaniowej ”.Co za pytanie?? 5-10 widniejących na CV firm, robi podobno złe wrażenie.
Kiedy waszym zdaniem minęły czasy, jak pracowało się w jednej firmie z 10 lat? Poza tym, po pierwsze primo, nie każdy pracodawca jest rzetelny, i nie jeden człowiek zmienia firmę, która godnie będzie traktowała swoich pracowników. Czy masz być szczery? Taaaak! Dlaczego masz ukrywać, że poprzedni pracodawca nie wypłacał należycie wynagrodzenia? że nie układało się w zespole współpracowników, i sam odszedłeś/odeszłaś. Jeśli po takiej szczerej rozmowie pracodawca oleje Cię i nie przyjmie, to świetnie, dziękuj Bogu za to.
Szukasz komfortu, więc takiego miejsca, w którym pokażesz swoje zalety. Po prostu pracodawcy są już wkurzeni, że dopiero co zatrudnieni i przeszkoleni nowi pracownicy, nagle odchodzą. I o to..nagle jesteś Ty. Pracodawca patrzy na Ciebie przez pryzmat poprzednich ludzi, którzy dali nogi.
Masz ochotę zapytać pracodawcę…dlaczego ci pracownicy odchodzą…ale gryziesz się w język. Wolisz, by pracodawca myślał, że to Ty jesteś do bani, skoro masz mnóstwo firm na CV.
Co mi powiedział pracodawca ostatnio? że poprzednim pracownikom zachciało się marzeń, tzn samochodu, awansu, wyższej płacy, następnego dziecka. Że nie są elastyczni i nie zachowują się zarazem adekwatnie do wysokości płacy. Proszę Was…unikajcie takich gburowatych pracodawców, i wierzę, że Wasze życie będzie lepsze, tego Wam życzę na Boga.


Ok, druga rzecz. Pracodawca patrzy na to, co znajduje się między firmami, lub na ostatnią  pozycję. Tzn. masz rozmowę 1 czerwca, a szukasz pracy od stycznia, czyli pół roku bezrobocia widnieje na CV. Pracodawca patrzy skrzywiony i zniesmaczony…pyta, a co pan tak długo robi bez pracy? 
Co za pytanie? Jezuu..latam sobie po świecie, wie pan..tu i tam…odpowiedzieć masz ochotę



Przecież to oczywiste, że szukasz pracy!! Wysyłasz CV wraz listami motywacyjnymi, masz od czasu do czasu rozmowę kwalifikacyjną z śmiesznym rekruterem którego bawi zabawa w psychologa, chociaż nie ma pojęcia co to ” schizoidalne zaburzenie osobowości

Pracodawca stwierdza w swoim inteligentnym słownictwie, że jesteś nieudacznikiem, przynajmniej daje tobie tak do zrozumienia. Mi dał...
No tak, fajnie jest oceniać z za fotela kręcąc między palcami krawat, i grać twardą szychę. Miałem ostatnio taką rozmowę. O dziwo cały czas się uśmiechałem, i robiłem wrażenie sympatycznego, a pracodawca brał mnie za upośledzonego umysłowo. Ponieważ widział, że nie był w stanie wzbudzić we mnie poczucia winy, czy wrażenia kogoś tak zwanego ” nikt czy zero „.
Można również powiedzieć, że zapisałeś się do biblioteki, że czytasz książki, że się kształcisz, ponieważ nie stać Cię na studia. Nie zdziw się, że pracodawca pomyśli, iż jesteś….leniwy, bo czytasz książki, zamiast szukać pracy. No tak….w nocy też można koczować przed firmą w namiocie uszytym z prześcieradła.
Pracodawca, może zapytać, czemu nie masz żadnych szkoleń, kursów itp. A za darmo coś jest?? tak? interesujące bardzo. W Urzędzie Pracy..plecenie koszyków. Do diabła z tym! . OK, są kursy word – exel ( podstawy ), czy nauki języków obcych ( tylko podstawy ), które organizują Urzędy Pracy.  
Co możesz zrobić z tym dyplomem, świadczącym de facto ukończenie kursu..?   On wie, i to jest zabawne.

Ostatnią rzeczą kochani....by Cię drogi czytelniku nie zanudzać realiami....pada pytanie pracodawcy treści takiej : " dlaczego Pan/Pani postanowił/a pracować u nas? " 
Weźmy pod uwagę fakt, że większa liczba ludzi szuka pracy poniżej swoich kwalifikacji, niezgodnej z własnymi aspiracjami. Taka jest rzeczywistość niestety, i mam wrażenie że pracodawca czeka na wyszukaną odpowiedź, byś mógł go przekonać...
Więc...gdy starasz się o pracę w McDonaldzie...pokazujesz pracodawcy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz